Kiedy czytelniczką jest osoba, która na co dzień pracuje w książkach, jej opinia jest dla autora szczególnie interesująca. Marta Piotrowicz-Kendzia, tłumaczka, którą na co dzień można znaleźć na @kierunekczytania, przeczytała „Szczęśliwą rękę” – i chyba jej się podobało 😉
Jednym z najmocniejszych tematów jest literatura jako byt częściowo autonomiczny, wymykający się kontroli twórcy. Autor nie jest tu demiurgiem, lecz elementem większego układu: ciała, pamięci, wpływów, redakcji, rynku, przypadku. Można tu odnaleźć echa Calvina, Lema czy współczesnych debat o sztucznej inteligencji.
Tutaj cały tekst.