Książkojady przeczytały „Szczęśliwą rękę” i napisały o niej wnikliwy tekst. Fragment poniżej, całość w linku. Zapraszam do lektury!
Forma tej książki przypomina mi szufladę z kolejnymi przedmiotami – opowieściami, które mają ważną metaforykę dla piszącego, przechowując w sobie fragmenty wyobraźni twórczej. Każde z mikroopowiadań próbuje wyswobodzić się ze schematów, modeli, wchodząc w wielowarstwowość odczytań. To narracje o nadawaniu sensów temu co niedostrzegane, wchodzeniu w labirynt przeznaczenia, przyszłości, którą chciałoby się zobaczyć jak własne odbicie w lustrze.
Tutaj cały tekst.